Dzisiaj jest: 5.09.2010

Home
Gold Cup - Jamajka i USA PDF Drukuj Email
Czwartek, 15. Lipiec 2010 11:23

W dniu 4 lipca 2010 roku w Kingston (Jamajka) kadra narodowa mężczyzn seniorów wystartowała na zaproszenie Jamajskiej organizacji Taekwon-do w prestiżowym turnieju Gold Cup. Na 5 kadrowiczów aż trzech zostało powołanych z WSKT Wrocław: Amit Batra (54kg), Kamil Raczyński (63kg) oraz Łukasz Sudak (80kg). W tegorocznej edycji Gold Cup wystartowały kolejne państwa: Jamajka, Kanada, Nowa Zelandia, Japonia, Argentyna oraz Polska.

Pierwszą częścią turnieju, wyjątkowo, była rywalizacja drużynowa. Jako pierwsi w „drużynówkach” spotkali się Polacy których za przeciwników wylosowali kraj kwitnącej wiśnii - Japonię.  Zasady w konkurencji walk drużynowych były zmodyfikowane o czym warto wspomnieć ponieważ miało to duże znaczenie na taktykę wystawiania zawodników. Kategorie 54kg oraz 63kg (czyli Amit i Kamil) musieli wałczyć tylko i wyłącznie z zawodnikami ze swoich kategorii. Dopiero trójka pozostałych „ciężkich” mogła nam dać szansę na małe pole manewru. Jeśli chodzi o Japonię to do pierwszej walki wyszedł Kamil, który bez problemowo poradził sobie ze swoim przeciwnikiem. Drugie stracie to pojedynek naszego kolegi z Warszawy Piotra Wasilewskiego (-71kg). Piotrek również nie miał dużych problemów aby zwyciężyć Japończyka i tym samym zagwarantował nam już 4 punktową przewagę. Do decydującego starcia wyszedł najbardziej utytułowany zawodnik naszej ekipy Dariusz Idzikowski. Pierwsza akcja i Japończyk na deskach! Darek przednią nogą zdołał sięgnąć galowy rywala co doprowadziło do szybkiego i skutecznego knockdownu. Kolejne sekundy walki to cały czas dominacja Darka. Po 3 wygranych pojedynkach przyszła kolej na gospodarzy imprezy a mianowicie na drużynę Jamajki. Niestety nie poszło nam tak łatwo jak z Japonią i po ciężkich walkach do której wychodzili kolejno: Łukasz , Kamil i Amit musieliśmy uznać wyższość przeciwnika. Zmotywowani porażką powiedzieliśmy sobie ze w turnieju indywidualnym tak łatwo się nie poddamy i słowa dotrzymaliśmy. Amit oraz Kamil w turnieju indywidualnym mieli szanse zawalczyć jeszcze raz   z tymi samymi przeciwnikami. Wyciągnęliśmy wnioski po przegranej i wiedzieliśmy ze aby wygrać musimy dać z siebie wszystko! Tym bardziej ze publika wręcz żyła tym co dzieje się na macie a gdy walczyli gospodarze nie było ani chwili ciszy- takiego dopingu nie było nawet w Argentynie!!

Turniej indywidualny rozpoczął się od kategorii Amita. Tak jak wcześniej sobie wszyscy obiecaliśmy tak zrobiliśmy. Pierwsza walka to wygrana z Jamajczykiem Alrick Wanlisem, zdobywcą między innymi Pucharu świata w 2008 roku. Finał okazał się niepowtarzalną szansą do odegrania się za ostatnich parę lat, gdzie Amit często spotykał się z Maximem Boujold (Mistrz Świata 2007roku). Między innymi w finale Pucharu Świata w 2006 roku oraz na MŚ w Kanadzie w 2007.  Walka była bardzo wyrównana i dopiero dogrywka wyłoniła zwycięzcę, naszego klubowego kolegę Amita Batrę. Kolejna kategoria to niesamowity występ Kamila Raczyńskiego. Kamil jak na niego przystało zawsze walczy do końca i tak samo było teraz. Kamil zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W eliminacjach nasz reprezentant spotkał się z utytułowanym i doświadczonym zawodnikiem z Argentyny Serrano Soledad (zawodnik startujący już od MŚ w 2004r Juniorów), a następnie w finale z groźnym Jamajczykiem. Po bardzo zaciętej i stojącej na wysokim poziomie walce zwyciężył nasz reprezentant. Łukasz Sudak po doznaniu kontuzji żeber w walkach drużynowych i konsultacji z lekarzem musiał sobie odpuścić turniej indywidualny. Choć prawie „wyzdrowiał” po wizycie w szpitalu. Uwierzcie mi, jeśli się wchodzi do ich małego „medic room” to naprawdę od razu każdy przechodzi cudowne uzdrowienie i wychodzi stamtąd jak najszybciej. Łukasz dostał garść różowych pigułek zapakowanych w woreczek który wyglądał jakby został zakupiony od jakiegoś miejscowego zaopatrzeniowca od narkotyków. Dariusz i Piotrek po ciężkich starciach zdołali wygrać swoje kategorie i tym samym w klasyfikacji generalnej stanęliśmy na najwyższym miejscu na podium.


Po zawodach cala reprezentacja udała się na sławną i  przepiękną plażę „7 mile beach” do Negril nad morzem karaibskim, gdzie odpoczywała przed kolejnym turniejem w Orlando.

W Negri miedzy innymi nurkowaliśmy na rafie oraz skakaliśmy z klifów znanych na całym świecie jako Rick’s  Cafe . Amit z Kamilem robili chyba z  7 podejśc aby skoczyć. Po rozegraniu turnieju w marynarzyka wypadło na Amita który jako pierwszy poleciał na próbę! WSKT nie zawiodło i chłopaki skoczyli, pierwszy  i ostatni raz. Jeśli ktoś chce zobaczyć na You Tube należy wpisać Rick’s Cafe.


W Negri miedzy innymi nurkowaliśmy na rafie oraz skakaliśmy z klifow znanych na calym swiecie jako Rick’s  Cafe . Amit z Kamilem robili chyba z  7 podejśc aby skoczyć. Po rozegraniu turnieju w marynarzyka wypadlo na Amita który jako pierwszy poleciał na probe! WSKT nie zawiodło i chłopaki skoczyli, ale raz i chyba ostatni. Jeśli ktos chce zobaczyc na You Tube należy wpisac Rick’s Cafe.

Relacja: Amit Batra.

 

Kalendarz

<<  Wrzesień 2010  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    1  2  3  4  5
  6  7  8  9101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wizyt na stronie:

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj6
mod_vvisit_counterWczoraj378
mod_vvisit_counterW tym tygodniu2954
mod_vvisit_counterW tym miesiącu1615
mod_vvisit_counterOgólnie:319085


Sonda

Co sądzisz o nowej witrynie WSKT?
 


© 2010 Wrocławski Sportowy Klub Taekwon-do I.T.F.          ||                    Projekt i wykonanie DOG-IT s.c.                   ||