| Gold Cup - Jamajka i USA |
|
|
|
| Czwartek, 15. Lipiec 2010 11:23 |
|
W dniu 4 lipca 2010 roku w Kingston (Jamajka) kadra narodowa mężczyzn seniorów wystartowała na zaproszenie Jamajskiej organizacji Taekwon-do w prestiżowym turnieju Gold Cup. Na 5 kadrowiczów aż trzech zostało powołanych z WSKT Wrocław: Amit Batra (54kg), Kamil Raczyński (63kg) oraz Łukasz Sudak (80kg). W tegorocznej edycji Gold Cup wystartowały kolejne państwa: Jamajka, Kanada, Nowa Zelandia, Japonia, Argentyna oraz Polska.
Pierwszą częścią turnieju, wyjątkowo, była rywalizacja drużynowa. Jako pierwsi w „drużynówkach” spotkali się Polacy których za przeciwników wylosowali kraj kwitnącej wiśnii - Japonię. Zasady w konkurencji walk drużynowych były zmodyfikowane o czym warto wspomnieć ponieważ miało to duże znaczenie na taktykę wystawiania zawodników. Kategorie 54kg oraz 63kg (czyli Amit i Kamil) musieli wałczyć tylko i wyłącznie z zawodnikami ze swoich kategorii. Dopiero trójka pozostałych „ciężkich” mogła nam dać szansę na małe pole manewru. Jeśli chodzi o Japonię to do pierwszej walki wyszedł Kamil, który bez problemowo poradził sobie ze swoim przeciwnikiem. Drugie stracie to pojedynek naszego kolegi z Warszawy Piotra Wasilewskiego (-71kg). Piotrek również nie miał dużych problemów aby zwyciężyć Japończyka i tym samym zagwarantował nam już 4 punktową przewagę. Do decydującego starcia wyszedł najbardziej utytułowany zawodnik naszej ekipy Dariusz Idzikowski. Pierwsza akcja i Japończyk na deskach! Darek przednią nogą zdołał sięgnąć galowy rywala co doprowadziło do szybkiego i skutecznego knockdownu. Kolejne sekundy walki to cały czas dominacja Darka. Po 3 wygranych pojedynkach przyszła kolej na gospodarzy imprezy a mianowicie na drużynę Jamajki. Niestety nie poszło nam tak łatwo jak z Japonią i po ciężkich walkach do której wychodzili kolejno: Łukasz , Kamil i Amit musieliśmy uznać wyższość przeciwnika. Zmotywowani porażką powiedzieliśmy sobie ze w turnieju indywidualnym tak łatwo się nie poddamy i słowa dotrzymaliśmy. Amit oraz Kamil w turnieju indywidualnym mieli szanse zawalczyć jeszcze raz z tymi samymi przeciwnikami. Wyciągnęliśmy wnioski po przegranej i wiedzieliśmy ze aby wygrać musimy dać z siebie wszystko! Tym bardziej ze publika wręcz żyła tym co dzieje się na macie a gdy walczyli gospodarze nie było ani chwili ciszy- takiego dopingu nie było nawet w Argentynie!!
W Negri miedzy innymi nurkowaliśmy na rafie oraz skakaliśmy z klifow znanych na calym swiecie jako Rick’s Cafe . Amit z Kamilem robili chyba z 7 podejśc aby skoczyć. Po rozegraniu turnieju w marynarzyka wypadlo na Amita który jako pierwszy poleciał na probe! WSKT nie zawiodło i chłopaki skoczyli, ale raz i chyba ostatni. Jeśli ktos chce zobaczyc na You Tube należy wpisac Rick’s Cafe.
Relacja: Amit Batra. |
Kalendarz
Wizyt na stronie:







![]() | Dzisiaj | 6 |
![]() | Wczoraj | 378 |
![]() | W tym tygodniu | 2954 |
![]() | W tym miesiącu | 1615 |
![]() | Ogólnie: | 319085 |
Sonda
Ostatnio dodane
Najchętniej czytane
© 2010 Wrocławski Sportowy Klub Taekwon-do I.T.F. || Projekt i wykonanie DOG-IT s.c. ||




Drugie stracie to pojedynek naszego kolegi z Warszawy
Turniej indywidualny rozpoczął się od kategorii
Po zawodach cala reprezentacja udała się na sławną i przepiękną plażę „7 mile beach” do Negril nad morzem karaibskim, gdzie odpoczywała przed kolejnym turniejem w Orlando.
W Negri miedzy innymi nurkowaliśmy na rafie oraz skakaliśmy z klifow znanych na calym swiecie jako Rick’s Cafe . Amit z Kamilem robili chyba z 7 podejśc aby skoczyć. Po rozegraniu turnieju w marynarzyka wypadlo na Amita który jako pierwszy poleciał na probe! WSKT nie zawiodło i chłopaki skoczyli, ale raz i chyba ostatni. Jeśli ktos chce zobaczyc na You Tube należy wpisac Rick’s Cafe.




